Felietony o podróżach na łamach Connoisseur Circle Connoisseur Circle Numer 4/2011Poznałem ciekawego człowieka Marek KamińskiFragmenty z książki Marka Szymańskiego „Dotykanie świata Marka Kamińskiego. Wywiad rzeka”, wydawca: Fundacja Marka Kamińskiego, Gdańsk 2009 Co mnie gryzie?
Ostatnio czytałem Winston Churchill - WizjonerHelge Hesse Wydawnictwo: Emka, 2009 |
Ostatnia aktualizacja 30.12.2011
Z upodobaniem czytamy romanse i kochamy fikcję literacką, ale do własnego życia nie wprowadzamy odpowiednio dużej dawki romantyzmu oraz szalonych zdarzeń.
Przedstawiam się Gościom serwisu
Wypada się więc jakoś przedstawić… Zawsze zastanawiam się w związku z tym, czy mam być miły, czy szczery? Skoro szczery, to muszę przyznać, że mam kilka twarzy, jakie chcę tu opisać. Dlaczego opisać? Bo jestem niejednoznaczny i już: Pierwsze oblicze – przedsiębiorca, od 22 lat. Jestem inspiratorem i wdrożeniowcem wielu sprawnie funkcjonujących rozwiązań zarządczych oraz optymalizacyjnych w obszarze menadżerskich standardów pracy, a na rynku polskim jednym z niewielu uznanych przez klientelę segmentu super premium, specjalistów w interdyscyplinarnej dziedzinie jaką jest przywództwo. Wspieram różne organizacje i firmy jako zewnętrzny audytor i doradca do spraw strategii, rozwiązywania problemów oraz rozwoju procesów zarządczych. Do tej pory prowadziłem różne projekty dla wielu prestiżowych klientów jak np.: AGORA, AVON, Bank BPH, Compensa, Eurobank, OTIS, Beiersdorf NIVEA, TP SA, Kogeneracja, EDF Polska, MasterCard Polska, Lukas Bank, PZU, Europejski Fundusz Leasingowy, PTK Centertel, AIG Poland, ANTALIS Polska, American Express, VOLVO, SanMARKOS, PEKAO SA, GEFCO Polska, IVECO Polska, AKUNA Polska, BZ WBK, INFOR, OS 3, Bader Polska, Grupa ING, SANTANDER Consumer Bank, SYBASE Polska. Współpracuję z firmami o dużym potencjale organizacyjnym, a przede wszystkim kadrowym. Interesują mnie zespoły i liderzy otwarci na zmiany, nastawieni na progres oraz efektywność w zarządzaniu. Uważam, że należy tworzyć miejsca/przestrzenie dla różnie utalentowanych ludzi, którzy stawiają nie tylko na merytorykę, ale również na jakość, styl, innowacje i kreatywność. Tak by patrząc na te miejsca, na tych ludzi, na ten klimat, nachodziło nas jedno pragnienie, że: chce się tam być! Drugie oblicze – coach, od 20 lat. No tak - jestem coach’em niemałej grupy osób publicznych, a przede wszystkim członków zarządów spółek giełdowych, dyrektorów renomowanych korporacji i również kilku prominentnych przedsiębiorców. Czy to coś nadzwyczajnego? Nie – jestem normalny, ale pracuję dla faktycznie wspaniałych i wyjątkowych umysłów. Większość z nich nie życzy sobie, by ujawniać ich personalia, ale są wyjątki – jeśli Cię to interesuje zajrzyj do mojej książki „Citius, Altius, Fortius – czyli rzecz o przywództwie” w której kilkudziesięciu z nich zabrało głos w dyskusji o istotnym zbiorze dylematów jakim jest przywództwo. Jak do tych klientów dotarłem? Nie wiem, wydaje się, że sami mnie znaleźli. Albo raczej wybrali. Do takich ludzi nie można się przebić, myślę, że trzeba raczej stworzyć możliwość, okoliczności by mogli, a potem chcieli nas dostrzec… Warsztat coacha rozpoczynałem na niemieckim rynku finansowym, gdzie w ramach kilkuletniej kariery menadżerskiej, najpierw sam byłem prowadzony coachingowo, a potem coachowałem doradców oraz szefów zespołów. Ze względu na obsługę klienta w jakiej brałem czynny udział, uprawiałem tzw. money-coaching wobec kluczowych klientów firmy dla której pracowałem. To było moje pierwsze 6 lat doświadczeń zawodowych. Trzecie oblicze – pionier, od 15 lat. W ramach Tracy College International wykonałem w latach 1994 – 1999 pionierskie prace w obszarze dostosowywania, wdrażania oraz promowania standardów szkoleniowych w Polsce z obszaru: zarządzania sprzedażą, osobistego przywództwa oraz zarządzania wiedzą - rozwojem kadr. Kluczowi klienci w tych burzliwych czasach, to: Apator, Bosch&Siemens HAP, Boryszew, DGG, Budlex, Bank Gdański, EuroColor, GM-Płońsk, PKP, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Skarbu Państwa, Urząd Rady Ministrów, Bank Handlowy, Credit Anstalt Polska, Jard Press, Polskie Książki Telefoniczne, Kolporter, Rafineria Gdańska, Huta im. T.Sendzimira, Huta Katowice, Ciba&Santos (potem Novartis) oraz OTIS - w sektorze niemieckojęzycznym, Tchibo Polska, PLL LOT, Beiersdorf Nivea. W powyższych firmach jako pierwszy w Polsce dokonywałem również wdrożeń produktów firmy TTI Software z Arizony, programów znanych pod nazwą INSIGHTS,o przeznaczeniu HRM-owym. Pod nazwą Tracy College International kryły się przede wszystkim licencjonowane produkty Briana Tracy, jak „Psychologia osiągnięć” „Nowoczesny menadżer sprzedaży” czy „Nowa psychologia sprzedaży”. Były to wieloodcinkowe programy szkoleniowe, prezentowane na kasetach audio (podręcznik uczestnika) i video (prezentowane podczas warsztatów), które nie tylko tłumaczyliśmy na język polski, ale też tworzyliśmy polską ścieżkę dźwiękową w oparciu o fenomenalny głos Jana Suzina, żywej legendy TVP. Również pierwsze książki Briana, jak „Maksimum osiągnięć” czy „Nowoczesny menadżer sprzedaży” zostały wydane w Polsce przez Wydawnictwo MUZA (1997), w efekcie ogłoszonego przeze mnie przetargu i wyłonienia najlepszych pomysłów na wizualizację oraz promocję. Osobiście konsultowałem sens i cel poszczególnych tłumaczeń na język polski, tak by wpisywały się w znane mi dobrze zamierzenia autora, który przez 6 lat był dla mnie nie tylko zwierzchnikiem, ale i osobistym mentorem. Wiele projektów szkoleniowych prowadziłem z uczelniami wyższymi, głównie z WSB-NLU Krzysztofa Pawłowskiego z Nowego Sącza oraz WSZ-Szkoła Wyższa prof. Sadownika w Warszawie, a także z Krajową Izbą Gospodarczą i Działem Rekonwersji Kadr MON. A jedyne firmy szkoleniowe, jakie wtedy rzucały mi się w oczy w Polsce, to: KONTRAKT ( J.Gut i W.Hamman) oraz Centrum Kreowania Liderów w Kłódzienku (Bogusław Feder) oraz grupa trenerów TROP współpracująca z ówczesnym miesięcznikiem „Businessman” (Magazynem Gospodarczym). Nasz rynek był jedną wielką białą plamą w temacie szkolenia i rozwoju kadr. Tak zwany okres radosnej twórczości szkoleniowej z Brianem Tracy, zamknąłem na początku roku 2000, stawiając marketingowo zdecydowanie na własne nazwisko, wypuszczając swoją pierwszą książkę „Droga do zysków i satysfakcji” oraz oddając się kilu poważnym projektom restrukturyzacyjnym. Moim zdaniem rynek na masowe produkty szkoleniowe z pod znaku „kaset audio i video” wymagał już wtedy innych kanałów dystrybucji oraz odmiennej strategii sprzedażowej. Wybrałem drogę doradztwa organizacyjnego, prowadzenia autorskiego coachingu i warsztatów z liderami strategicznymi, dla których jednostka macierzysta (Tracy) nie przewidywała żadnej oferty. Czwarte oblicze – mówca, od 22 lat. Z tzw. mówienia zacząłem żyć przed ukończeniem 18 roku życia. Ucząc się w Hamburgu, miałem po dziurki w nosie prostych prac porządkowych lub fizycznych, więc nająłem się jako sprzedawca. To był niewinny początek, pewnego stylu życia, który ugruntował się dość szybko na rynku inwestycji i ogólnie rozumianych finansów. Tak rozpocząłem karierę menadżerską, która zaprowadziła mnie w 1994 roku do Warszawy. Mój zespół próbował kiedyś podliczyć szacunkową liczbę uczestników moich zajęć w latach 1994 – 2004 i z dużym zaskoczeniem, przestał liczyć przy kwocie 150 tys. Prawdopodobnie było tego więcej, bo już mamy rok 2009, ale komu by się chciało liczyć? Obecnie współpracuje z Fundacją INSTYTUT COPERNICUS oraz firmą szkoleniową LANGAS GROUP, które organizują dla mnie konferencje, warsztaty w całej Polsce, a także pomagają mi w propagowaniu przedsiębiorczości wśród młodzieży i studentów. W wolnych chwilach jestem wice prezesem Stowarzyszenia Profesjonalnych Mówców w Polsce, a podczas pracy zawodowej jako mówca, cieszę się wielokrotną już rekomendacją prestiżowej firmy Celebrity Speakers International. Możesz mnie spotkać na konferencjach i szkoleniach organizowanych również przez ECED oraz SPARROW, a także w dyskusjach/wywiadach telewizyjnych w TVN CNBC. Piąte oblicze – autor, od 10 lat. Napisałem w sumie pięć książek: „Droga do zysków i satysfakcji” rok 2000 (skierowana do młodzieży, studentów i młodych przedsiębiorców) ; „Standardy kierowania zespołem handlowym” rok 2001 i 2008 (dla szefów zespołów sprzedażowych) ; „Dyskretny urok wystąpień publicznych” bestseller napisany wraz z Tomkiem Kammelem i Piotrem Kraśko w 2002 roku ; „Citius, Altius, Fortius – czyli rzecz o przywództwie” wydana w roku 2005 jako w dużej mierze praca zbiorowa w której powstaniu pomagała mi Ewa Wróbel wraz zespołem kilkudziesięciu wybitnych polskich ekspertów; oraz ostatnia pozycja „Wolni i zniewoleni” wydana pod koniec roku 2007, która pod koniec roku 2009 ma się ukazać na anglojęzycznym rynku. Współpracuje z portalem praca.gazeta.pl oraz www.bankier.pl. Moje publikacje znajdziesz w różnych miejscach, a ich fragmenty także już w kilkuset pracach licencjackich lub magisterskich w PL. Jeśli interesują Cię opinie czytelników, to zajrzyj na główną stronę serwisu właśnie do rozdziału: opinie czytelników. Obecnie pracuję nad dwoma kolejnymi książkami, jedna dla młodzieży, druga jest follow-upem „Wolnych i zniewolonych”. Podejmowałem się też innego rodzaju prac autorskich. Tak na przykład konsultowałem zgodność z naszą rynkową, biznesową terminologią, szeregu książek zagranicznych autorytetów: Leksykon Przywództwa Jacka Welcha oraz Inteligencja Przywódcza Justina Menkesa (Wydawnictwo Studio EMKA) a także całej serii 9 książeczek McGraw-Hilla Warsztaty Menadżera w ramach kolekcji BusinessWeeka i Gazety Prawnej. Szóste oblicze – początkujący społecznik. Od ponad 4 lata wspieram jak tylko mogę Łódzkie Hospicjum dla Dzieci, którego namiary dostrzeżesz na banerze strony głównej mojego serwisu. Od każdej sprzedanej książki, Wydawca (wszystkich moich książek) Studio EMKA odprowadza 5 zł na konto Hospicjum. Za stworzenie Inicjatywy Społecznej „Citius, Altius, Fortius na rzecz ponadczasowych wartości w przywództwie w Polsce”, zostałem wyróżniony Sybillą w 2006 roku. Ambasadorzy Inicjatywy oraz nasze akcje charytatywne zaowocowały na przestrzeni ostatnich lat poważnym wsparciem dla pacjentów hospicjum. Miałem w związku z tym kilkakrotnie przyjemność przyjąć tytuł „Przyjaciela Hospicjum”. To duży zaszczyt i honor, dzielić się z innymi. Przyłącz się do nas i zostań dawcą – bycie biorcą w życiu, to pójście na łatwiznę, zatem nic szczególnego. Dzieci, ludzie którym pomagamy nie mają przy obecnym stanie wiedzy medycznej żadnych szans. To choroba genetyczne o której przeczytasz więcej w dziale „Poznałem ciekawego człowieka” o jakiej pisze nasz przyjaciel, lekarz i twórca Hospicjum Piotr Stengert. W ciągu roku występuję również na różnych uczelniach, bądź eventach zamkniętych pro publico bono w zamian za pomoc na rzecz Hospicjum lub w celu propagowania przedsiębiorczości i związanego z tym sposobu myślenia. Te ostatnie eventy dedykuję przede wszystkim studentom i młodzieży. Siódme oblicze – mąż, ojciec, miłośnik życia, nie pamiętam już od kiedy. W duszy gra mi muzyka. A wychowałem się na mieszance muzycznej heavy metalu, punk rocka, funky & soul, rocka i new romantic. Z czasem zakochałem się w jazzie i bluesie. Nie stronię jednak od starych czasów, ani się ich nie wstydzę. Od najmłodszych lat grałem na pianinie, które w okresie nastoletniego buntu zamieniłem na gitarę i śpiew, głównie dzięki ZHP i 17 Oliwskiej Drużynie Harcerskiej. Dziś muza towarzyszy mi wszędzie: podczas pisania, prowadzenia zajęć, sportu, podróży i odpoczynku. Nie mogę pominąć gastronomii. Wraz z żoną i przyjaciółmi jesteśmy miłośnikami wina, gotowania (fusion), intrygującej literatury, dobrego obrazu, czyli kina niszowego oraz podróżowania z uwzględnieniem sportów wodnych i motorowodnych, narciarskich i innych, które pomagają w imprezowaniu i czerpaniu radości z życia. Ubóstwiam kontrowersyjny humor jak www.gitprodukcja.pl (pokazywana zbyt rzadko na 4fun.tv), twórczość filmową i nie tylko grupy Monthy Python oraz serial South Park. Obrazy te obnażają nasze prostackie wierzenia, zabobony, płytkie rozumienie prawa, historii, kultury, ale i nadają sznytu przereklamowanej już hipokryzji, a także – co ważne - silnie poruszają niewrażliwych fanatyków, fundamentalistów oraz tzw. beton poprawności: chamstwem, prostotą, wulgaryzmem. Jakby powrót do korzeni – genialna sztuka! A ubaw po pachy. Żyję również z dwoma czworonogami: niebieskooką kocicą syberyjską i zadziornym Westem. Niedużym białym terierem, który potrafi hipnotyzować swym łobuzerskim wzrokiem, gdy prosi o jedzenie lub choćby kęs, tego co akurat człowiek konsumuje… Córka ma, ma już prawie 16 lat i zmagam się z normalnymi dla tego wieku problemami wzrostu: inteligencji, hormonów, emocji, pragnień, interesów, zainteresowań, pomysłów itd. Młoda nauczyła mnie jednego: jeśli będzie mnie słuchać, skończy jak ja… więc muszę być ostrożny w dawaniu tatusiowych rad. Co jeszcze? No może o zabawkach dużych chłopców!?! No tak pozostaje nam jeszcze temat samochodów, łodzi, samolotów, helikopterów, broni, kolekcji antyków, rezydencji na końcu świata… niestety muszę szanownego czytelnika rozczarować. Nie podejmuję tych tematów, gdyż myśl o tym wszystkim, przysłaniają mi kolekcje mojej klienteli. Nie mam ochoty naśladować, konkurować itp. wolę zdecydowanie te cuda podziwiać u nich z bliska, a przy różnych okazjach próbować, testować i korzystać. Bycie właścicielem, to duże brzemię do dźwigania. Dziś posiadać, to nie tylko duża odwaga, ale i odpowiedzialność oraz wymóg posiadania dużej odporności na ludzką zawiść oraz zwykłą głupotę. Preferuję więc sztukę korzystania lub wypożyczania. W końcu do grobu zabiorę wszystko inne, ale nie to co wymieniłem powyżej … Ósme oblicze – pasjonat wolności i myślenia, od zawsze. Od zawsze byłem zakochany w wolności. Potem dołączyła miłość do przenikliwego myślenia, wyrażana w zgłębianiu trudnych pytań, refleksji, historii, ekonomii. Tak dotarłem do miłości bezwarunkowej. Dziś mogę ją trenować, przeżywać i dzielić się nią z córką, żoną oraz gronem najbliższych przyjaciół, a także naszych zwierząt. Moja ostatnia książka „Wolni i zniewoleni” jest w gruncie rzeczy jedną wielką autobiografią wolności, a zespół ludzi z jakimi żyję i pracuje, to osoby odmienne ode mnie, o różnej percepcji i specjalizacji, ale co istotne, patrzące w tym samym kierunku, co ja. No to jeszcze: czego nie lubię? Niestety nie radzę sobie, więc unikam lub uciekam od:
Co proponuję i czego uczę? Sceptycznego, krytycznego i przenikliwego myślenia przy zachowaniu pozytywnej, konstruktywnej postawy. To moim zdaniem źródło powodzenia w samorealizacji życiowej. Uważam, że samo przywództwo, to sztuka balansowania i funkcjonowania pomiędzy wzajemnie wykluczającymi się sprzecznościami. Należy badać i starać się zrozumieć paradoksy życia, by móc rozwiązać zagadki oraz tajemnice życia. Spójrzmy na biznes jakim jest polityka. Tam sztuką jest pomaganie niesamodzielnym i potrzebującym, tak by dostać fundusze od niepotrzebujących i samodzielnych. Lub przemysł ciężki: czerpanie zysku z biznesu na styku ochrony i zatruwania środowiska. To złożone tematy, wymagające w celu ich upraszczania ludzi o krytycznym, przenikliwym, ale jednocześnie pozytywnie nastawionym umyśle. Druga rzecz, której uczę, to walka z samym sobą, czyli: kryzysy, problemy, trudności. Wdrażanie zmian, optymalizacji, innowacji lub konkurowanie, to rzeczy ze sobą powiązane. Cała tragedia człowieka, zaczyna się od braku umiejętności radzenia sobie z samym sobą w ekstremalnych sytuacjach. Twierdzę, że największe bitwy mamy do stoczenia nie: z konkurencją, szefową, teściem, skarbówką, lecz z samym sobą. Tam przegrywamy. Reszta to tylko projekcja naszych myśli, obaw w świecie zewnętrznym. Sokrates twierdził, że: myśli to przyczyny, a warunki w jakich żyjemy, to skutki. Trochę zapomniane tematy antyczne, więc chcę je przypomnieć, to: dialektyka, erystyka, retoryka. Uczę rozmiłowania się w twórczym konflikcie, gdyż ten ostatni jest motorem postępu, zgodnie z uwagą naszych przodków: lepsze, jest wrogiem dobrego, a myśl bywa wrogiem czynu. Co kocham? Wolną twórczość; wybitne umysły, ludzi szczególnych; przyrodę i jej różnorodność, świat zwierząt; dorobek kulturowy naszej cywilizacji; pisać i czytać; lierackie podróże w czasie lub przestrzeni; interdyscyplinarne podejście do zjawisk i fenomenów; ponadczasowe wartości jak walka o wolne życie i śmierć; kobiety, ich wrażliwość, poczucie smaku, piękno i intuicje; wyczesany humor bez granic; cudowną hipokryzję i uroczą łatwowierność społeczeństw, podejrzany patriotyzm, infantylne tradycje, obrzędy oraz wiarę w przeznaczenie, przy których można śmiać się do rozpuku i łez, udając wzruszenie, które ma przykryć zakłopotanie... Serdecznie zapraszam Robert Krool |
![]() |
Masz konstruktywne pytanie?Zapraszam do kontaktu ze mną! Kliknij i pisz |

