Archiwum luty 2012
kwiecień 2011
kwiecień 2010
luty 2010
październik 2009
marzec 2009
luty 2009
grudzień 2008
listopad 2008
październik 2008
sierpień 2008
czerwiec 2008
maj 2008
kwiecień 2008
Felietony o podróżach na łamach Connoisseur Circle Connoisseur Circle Numer 4/2011Poznałem ciekawego człowieka Artur SikorskiPrezes zarządu Law & Partners Foundation, dyrektor zarządzający Law & Partners Ltd.
(Londyn, Wielka Brytania). Szef zespołu ekspertów specjalizujących się w rekomendowaniu
podmiotów z rynku dedykowanych usług prawnych.
Co mnie gryzie?
Ostatnio czytałem Winston Churchill - WizjonerHelge Hesse Wydawnictwo: Emka, 2009 |
Ostatnia aktualizacja 20.02.2012
Wszyscy mają w pogardzie karierowiczów, ale ogromny szacunek do kariery!
Opinie czytelników
Myślę, że to, co Panowie planują - pokazywanie na przykładach prawdziwych, żywych ludzi, że można, że trzeba chcieć - ma wielką wartość
NIEDZIELA, 03-04-2011
PROJEKT 21 - cieszę się, że mogłam Pana poznać osobiście:)
Spotkanie było bardzo ciekawe. Dobrze, że jest taka inicjatywa; szkoda, że nie można siąść z Panami i podyskutować tak normalnie. Ja byłabym chętna (czasem lubię dzielić włos na czworo:) i myślę, że ci młodzi ludzie też chętnie by pogadali tak od siebie.
Oczywiście rozumiem, że tak właśnie powinny / mogłyby wyglądać te spotkania w terenie, w szkołach, na uczelniach. Mogą się wtedy wywiązywać fajne dyskusje, np. czy jest sens pracować od 7 do 22? czy jeśli praca jest pasją i jest to praca u kogoś, to co zostaje po przejściu na emeryturę?
Czy przypadkiem takie harowanie nie jest podswiadomą próbą udowodnienia czegoś sobie lub innym?
Czy swiata do przodu nie pchają jednak leniwi, którym wciąż chodzi po głowie, jak ulepszyć, żeby się nie narobić?
Jak to zrobić, żeby mieć power do życia, jak znaleźć pasję, która nas pochłania na tyle, że inne rzeczy schodzą na dalszy plan?
Te pytania mi się nasunęły, bo to również moje wątpliwości.
I pewnie do tego zmierzał też ten młody człowiek, który zapytał, ile to trwa, żeby osiągnąć jakiś tam pułap i - w domyśle - potem już tylko odcinać kupony:)
No ale, jak to piszą w popularnych poradnikach amerykańskich, to droga jest celem:)
Jasne jest, że nie ma i nigdy nie będzie jednego modelu dla wszystkich. I całe szczęście, bo byłoby nudno. Myślę, że to, co Panowie planują - pokazywanie na przykładach prawdziwych, żywych ludzi, że można, że trzeba chcieć - ma wielką wartość. Chętnie pomogę w organizowaniu, chyba, że... znajdę inną pasję, która mnie pochłonie bez reszty:))
Pozdrawiam serdecznie
Anna Adamczyk
PS. Rozmawiałam też z p.nauczycielką przedsiębiorczości. Nie wiedziałam, że taki przedmiot w ogóle jest w szkołach!! To budujące i nie ma co narzekać. Nie od razu Kraków zbudowano. Natomiast ona żałowała, że nie wiedziała, że bedzie młodzież, bo zabrałaby swoich uczniów.
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania do Pana, ale jak do tej pory brakowało mi na to czasu (matka dwójki maluchów ma mało czasu na sprawy \"egzystencjalne :-)), a tak naprawdę to odwagi
NIEDZIELA, 03-04-2011
Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem napisania do Pana, ale jak do tej pory brakowało mi na to czasu (matka dwójki maluchów ma mało czasu na sprawy \"egzystencjalne :-)), a tak naprawdę to odwagi. Znalazłam ją w sobie, aby to zrobić dziś, gdyż to co chcę Panu powiedzieć leży zarówno na sercu mnie (brak świadomości i siły (dojrzałości) był przyczyną cierpienia jakie było moim udziałem przez większość życia), jak również, wnosząć z tego co Pan pisze w książce \"Wolni i zniewoleni\", również Panu. Jakiś czas temu wzięłam udział w prowadzonym przez Pana szkoleniu pt. \"Zarządzanie sobą i rozwój osobistych talentów\". To co Pan mówił utwierdziło mnie w prawidłowości kierunku mojej wędrówki ku wewnętrznej przemianie, a tym samym zmianie swojego życia na zewnątrz. Przestałam się już od jakiegoś czasu czuć osobą \"z którą jest coś nie w porządku\", bo myśli i co gorsza :-) mówi rzeczy zupełnie inne, niż miażdżąca większość otaczajcych ją np. w firmie ludzi. Do tej pory motywowałam się \"do problemu\" (cierpienie było już tak wielkie, że postanowiłam się go za wszelką cenę pozbyć, co też nastąpiło), a chcę być (i już mam pewne sukcesy w tym zakresie :-) ) osobą motywującą się \"do celu\". Ponieważ to co Pan mówił poruszyło mnie, przeczytałam po szkoleniu książkę \"Wolni i zniewoleni\" i znów znalazłam w niej możliwość uporządkowania sobie w logiczną całość moich dotychczasowych wniosków i przemyśleń, związanych z moim doświadczeniam życiowym i przeczytanymi lekturami. Znalazłam tam też wiele drogowskazów jak osiągnąć umiejętność motywowania się \"do celu\", za co serdecznie Panu dziękuję. Ale nie miało być o mnie więc teraz do rzeczy: już od jakiegoś czasu wiem, że jednymi z głównych przyczyn tego, że jako społeczeństwo jesteśmy kompletnymi osłami są: Nasza \"cudowna\" narodowa przeszłość (efekt - ogromna ilość DDA i innych patologii w naszym społeczeństwie) oraz dalsze jej przekazywanie (tej patologii) kolejnym pokoleniom - sama poznałam w trakcie swojej drogi zawodowej np. trzydziestoparoletnich \"ubeków\", którzy z racji wieku nie mogą przecież pamiętać lat 50-tych i stosowanych wówczas metod postępowania z innymi ludźmi- mentalność tę wyssali w domu \"z mlekiem matki\"; Fakt, że obecnie nic a przynajmniej niewiele się robi, aby ten stan rzeczy zmienić. Poprzez \"robi\" rozumiem przede wszystkim zmianę sposobu wychowania i świadomości jednostki już od najwcześniejszych lat - tu ogromna rola szkoły, w której nasze dzieci spędzają większość swojego czasu. Dostosowywanie programów szkolnych tak, aby stawiały na indywidualny rozwój każdej jednostki, to co Pan pisze w książce - uczenie dzieci i młodzież nie idiotycznych regułek, a stawiania sobie już od najwcześniejszych lat celów i samodzielnego poszukiwania sposobów ich realizacji, przedsiębiorczości, uczenie wykorzystywania ich indywidualnych zdolności, etc. Ogromną radość sprawiła mi np. wiadomość, że w szkołach kilku województw realizowany jest projekt edukacyjny finansowany ze środków unijnych \"Pierwsze uczniowskie doświadczenia drogą do wiedzy\", stworzony w oparciu o teorię inteligencji wielorakich Howarda Gardnera (www.pierwszaki.eu), z niecierpliwością czekam na jego wdrożenie na mazowszu. Reasumując: przeszłości nie możemy zmieniać, możemy natomiast kształtować naszą przyszłość. Chcę Pana jako osobę świadomą w pełni tego słowa znaczeniu, o ogromnym doświadczeniu i kontaktach prosić, aby nie poddawał się Pan poglądowi, że \"mądrość milczy\" w oślim świecie. Ostatnio oglądałam film chyba pt. \"Pan życia i śmierci\", w którym padło zdanie, że niektórzy uważają że \"zło zwycięża, gdy mądrzy i dobrzy ludzie milczą\" inni zaś, że \"zło zawsze zwycięża\" - ja jestem w tej pierwszej grupie. Nie chcę oczywiście Panu niczego narzucać, natomiast jakiś mój \"wewnętrzny głos\" mówi mi od dłuższego czasu, aby prosić Pana o rozważenie zaangażowania się w ewolucyjną zmianę naszego polskiego zbioru \"oślich jednostek\" również poprzez działalność polityczną, aby walczyć o wprowadzenie w życie idei znanych jedynie nielicznej grupce oświeconych. Być może słyszał Pan takich głosów już dużo więcej, mój będzie więc kolejną cegiełką :-) Pozdrawiam Agnieszka Zawadzka Grupa odebrała Ciebie z zainteresowaniem. Był efekt cytowania i odwoływania się podczas późniejszych rozmów .
NIEDZIELA, 03-04-2011
żałuję, że nie mogłem być osobiście... Grupa odebrała Ciebie z zainteresowaniem. Był efekt cytowania i odwoływania się podczas późniejszych rozmów . Obcojęzyczni wprost marudzili, że nie mieli szansy zrozumienia wszystkiego.
Cieszę się, że udało się to zrobić. Tym bardziej, że mamy tzw. dziewiczy grunt - team nie miał wcześniej dużej styczności z takimi "wystąpieniami" oraz generalnie programami rozwojowymi. Pozdrawiam Tomasz Dakowski nigdy dotąd nie miałam okazji uczestniczyć w szkoleniu, które wzbudziłoby tyle dyskusji i kontrowersji wśród uczestników.
NIEDZIELA, 03-04-2011
jeszcze raz bardzo dziękuję za szkolenie.
Powiem szczerze, że nigdy dotąd nie miałam okazji uczestniczyć w szkoleniu, które wzbudziłoby tyle dyskusji i kontrowersji wśród uczestników.
Myślę, że to początek współpracy z naszym bankiem… jeśli tylko będziesz mieć ochotę na kolejne spotkania. Ewelina M. |
![]() |
Masz konstruktywne pytanie?Zapraszam do kontaktu ze mną! Kliknij i pisz |

