Gdyby na świecie było mniej współczucia, Mniej też byłoby cierpienia.
Odpowiadam na pytania
CZY MA SENS DOSTOSOWAĆ SIĘ DO TEJ DZIADOWSKIEJ KULTURY ZAROZUMIAŁYCH BIEDAKÓW I DUMNYCH ZŁODZIEJI, CZY JAK?
CZWARTEK, 05-02-2009
Jestem historykiem i akademickim wykładowcą. Nawiązując do pańskiego ostatniego dzieła, w temacie zniewolenia, jego kultury oraz erotyki niewolniczej w Polsce, to sięgnąłbym dalej, aż do czasów tzw. wolnej elekcji. To był początek końca Polski. Efektem były rozbiory, potem ponad 100 lat niewoli, zaledwie 20 lat własnej państwowości i znów niewola przez 60 lat. Lata niewoli nauczyły naród jednego: oszukiwania, okradania, zwłaszcza władz i tzw. państwa. To stało się przejawem patriotyzmu!!! Niestety, złodziej jest tylko złodziejem - kiedy nie może okradać wrogich mu władz, okrada bliźnich. A że - jak wspomina szanowny autor w książce, autorytetów nie ma i pewno długo nie będzie, więc złodziej nie ma kogo zapytać, czy kradzież jest złem, czy koniecznością. Oczywiście słyszy od okradanych, że JEST TO ZŁO, ale im nie wierzy, no bo nie są to dla niego żadne autorytety. Moje pytanie brzmi: CZY MA SENS DOSTOSOWAĆ SIĘ DO TEJ DZIADOWSKIEJ KULTURY ZAROZUMIAŁYCH BIEDAKÓW I DUMNYCH ZŁODZIEJI, CZY JAK?
Fryderyk z Małopolski
Odpowiadam: Poniekąd dla Pana napisałem artykuł, zamieszczony 05 lutego na temat „Samotności – fenomenu mniejszości” w dziale Przywództwo Osobiste. Polecam, a jeśli nie wyczerpałem tematu to proszę o sygnał. Ukłony
Masz konstruktywne pytanie?Zapraszam do kontaktu ze mną! Kliknij i pisz