Felietony o podróżach na łamach Connoisseur Circle Connoisseur Circle Numer 4/2011Poznałem ciekawego człowieka Marek KamińskiFragmenty z książki Marka Szymańskiego „Dotykanie świata Marka Kamińskiego. Wywiad rzeka”, wydawca: Fundacja Marka Kamińskiego, Gdańsk 2009 Co mnie gryzie?
Ostatnio czytałem Winston Churchill - WizjonerHelge Hesse Wydawnictwo: Emka, 2009 |
Ostatnia aktualizacja 30.12.2011
Czy przyczyną sukcesu jest: wstawać bardzo wcześnie o świcie i ciężko pracować? Czy raczej może wstawać rano skoro świt i być szczęśliwym?
Co mnie gryzie?
Światowy Tydzień Przedsiębiorczości. Co to jest ta przedsiębiorczość – moda, szpan, czy bajka? Krzysztof Polak & Robert Krool PONIEDZIAŁEK, 10-11-2008
Krzysztof Polak, dziennikarz Gazety Prawnej oraz Robert Krool, Fundacja INSTYTUT COPERNICUS Być zbuntowanym oznacza dziś być przedsiębiorczym! Przedsiębiorca? TAK! Ale... taki człowiek to nie tyle odległy od młodzieży asekurant i miłośnik ciepłych posadek. O wiele bardziej godny uwagi człowiek z pasją, niestandardowy oryginał, chcący po swojemu i dopinający swojego. Jak pionier, który nie chce iść wydeptanym szlakiem, ale przeciera zupełnie nową, lepszą drogę! Czy szeroko rozpowszechnione stereotypowe prezentacje przedsiębiorczości nie trącą aby zwykłym brakiem wiary w siebie? Takim, o jakim mówi nasz kolega Piotr Kraśko, korespondent TVP 1. Gdy pytamy go o różnice w wychowaniu młodzieży u nas i za oceanem odpowiada po prostu: „Przede wszystkim różnicę widać w poziomie wiary w siebie już wśród młodzieży.” Otóż szanowni wszystkowiedzący znawcy tematu: Nic z tego i nic z tych rzeczy! Światowy Tydzień Przdsiębiorczości ma nie tyle zadać kłam stereotypom, zabobonom i pogańskim legendom, ile odesłać je zwyczajnie do lamusa. Tak, właśnie tam! Wyślemy je niebawem do muzeum archeologii lub nawet do skansenu twórczości ludowej, mimo, że podejście do fenomenu przedsiębiorczości, tak wyraźnie podszyte niechęcią to nawet na miano „cepelii” nie zasługuje. Ta ostatnia jest przecież w cenie! A tu mamy do czynienia z czczym i bezwartościowym biedoleniem. Bycie przedsiębiorczym, to dla nas przede wszystkim twórcze realizowanie potencjału ukrytego w człowieku. Chodzi o realizację własnych pasji, marzeń, celów. A te mogą być różne. Realizacja swoich możności nie musi oznaczać jedynie zasobności w środki finansowe i przepych. Pieniądze są tylko narzędziem, a nie celem. Wielu z tych, którzy pozyskali fortunę pozycjonuje się przez pryzmat wielkości osiągniętych aktywów i wartości majątku. My natomiast patrzymy na pomysł, który go do fortuny doprowadził, na jego jakość, przydatność i konkretne zastosowania. To nie tyle odległy od młodzieży asekurant i miłośnik ciepłych posadek. O wiele bardziej godny uwagi człowiek z pasją, niestandardowy oryginał, chcący po swojemu i dopinający swojego. Jak pionier, który nie zamierza iść wydeptanym szlakiem, ale przeciera zupełnie nową, lepszą drogę! Stereotyp dziadka leśnego, w myśl którego przedsiębiorca ma tylko cele i pasje ekonomiczne przypomina nieodparcie tragikomiczną postać Charlesa Duella. Ów słynny szef USA Patent Office w 1899 r. złożył wniosek o likwidację swojego urzędu i uzasadnił to stwierdzeniem: „Wszystko, co mogło być wynalezione, jest już wynalezione”. Ten był prawdziwym antyprzedsiębiorcą! Jesteśmy istotami targanymi przez emocje i żądze, więc namawianie ludzi, by wsłuchali się w swoje pragnienia, marzenia, następnie je wyartykułowali i zderzyli je z własnymi talentami i umiejętnościami, a potem z rzeczywistością jest promowaniem ducha przedsiębiorczości. Ten zaś nie zna przegranej, chwilową klęskę każe traktować jako wartość dodaną jutrzejszego zwycięstwa. Bycie przedsiębiorczym oznacza bycie cierpliwym, długodystansowym zawodnikiem. Chwilowa pozytywna lub negatywna ocena wyniku czyichś dokonań jest tylko jakąś prognozą, a nie wyrocznią. Większość wynalazców, liderów zaczynała w garażach lub na samym dole, tam gdzie tłok jest największy. Każdy z ambasadorów, ekspertów Inicjatywy „Przedsiębiorczy Start” zaczynał od zera. Niektórzy zaczynali nawet po pięć razy od nowa, włącznie ze stratą kapitału materialnego, a w większości niematerialnego. Mając takie doświadczenia uważamy, że przedsiębiorczość, to styl życia, hołdowanie pewnym ponadczasowym wartościom, ciągłe uczenie się, zaczynanie i kończenie. To nie jest moda, nawet nie nauka, a droga przez życie, do jakiej zachęcamy każdego. Bo czymże jest to życie, skoro nie podróżą? Nie promujemy nikogo z nas jako wzoru do naśladowania. Nie jesteśmy w żadnym stopniu autorytetami. Dziś rynek, informacja, technologia zmieniają się zbyt szybko, by być ze wszystkim na bieżąco. W skład naszej stale rosnącej grupy ambasadorów – ekspertów Fundacji INSTYTUTU COPERNICUS oraz działających na rzecz Światowego Tygodnia Przedsiębiorczości wchodzą osoby borykające się nierzadko z poważnymi dylematami, rozterkami, problemami. W niektórych przypadkach staramy się radzić sobie z nimi wspólnie. Nie zawsze i nie każdemu to wychodzi. Jak do tej pory, chwilowy bilans wynosi +1 po stronie właściwych ruchów. Tak podchodzimy do życia, do pracy i tworzenia. Nie potyka się tylko, ten kto stoi. Zatem w każdej chwili wynik ten może się zmienić. Lecz tylko chwilowo. Bycie przedsiębiorczym oznacza niezależność od porażek, od opinii i nieudanych inwestycji tak w sprawy niematerialne (np. związki), jak i materialne. Chcemy zarażać duchem przedsiębiorczości i wywołać taką epidemię, skutkiem której będzie wysypka przykładów zaradności w kraju. Jak zamierzamy to uczynić? czytaj wiecej Julia Łatynina – Katyń 2 Kaczyński nie wierzył w mgłę. „Mgła” oznaczała jedynie powitanie przez Putina, który w przeddzień polskich wyborów zawiązuje sojusz z Tuskiem, jak Katarzyna skorzystała z usług Branickiego i Potockiego. "Potrafię obliczyć ruch ciał niebieskich, ale nie ludzkie szaleństwo” - Isaak Newton, po stratach inwestycyjnych w akcje Kompanii Mórz Południowych, rok 1720* * * Przeczytaj całość! Pobierz Przegląd Finansowy. Robert Krool http://www.bankier.pl/wiadomosc/Robert-Krool-Postep-oznacza-lepsze-a-nie-nowe-2034132.html - 19-10-2009 Oto więc nowa definicja afery w sektorze prywatnym oraz nowe, nasze, socjalistyczne prawo logiki: gdzie dwie firmy robią biznes i są zadowolone, tam trzecia nie zarabia! To budzi niezadowolenie społeczne! Oto i wróg społeczny numer jeden! Robert Krool Dlaczego piszę? Świat niewidzialnej wolności |
![]() |
Masz konstruktywne pytanie?Zapraszam do kontaktu ze mną! Kliknij i pisz |

